JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
- super Więcej ...
| Wpisany przez Lucyna |
| piątek, 16 września 2011 08:18 |
|
Ciąg dalszy wspomnień z Turcji! Aby urozmaicić sobie pobyt dokupiłam wycieczkę fakultatywną. Mąż chciał quad safari, ale pani w biurze turystycznym stwierdziła że quadem możemy pojeździć w Polsce a ona poleca Jeep safari. Zaufaliśmy jej i wybraliśmy samochody. Skorzystaliśmy z lokalnego biura turystycznego. Rezydenci zniechęcają z korzystania z ich usług, że są niepewni, nie mają ubezpieczenia itd. U nas wszystko było w porządku i zapłaciliśmy o wiele mnie niż u rezydenta. Na wstępie pani poinformowała nas, że w samochodach są puste butelki na wodę. Bynajmniej nie była to woda do pici tylko do oblewania się! Śmigus dyngus we wrześniu. Brzmiało to dziwnie ale no cóż zobaczymy o co chodzi. Wycieczka wiodła najpierw do jaskini Dim. Prowadziła do niej kręta, wąska droga tak, ze czasami zamykałam oczy. Położona jest ona w górze Cebel-i Reis, która wchodzi w skład Gór Taurus. Jaskinia ta jest druga pod wzg. wielkości jaskinia w Turcji, która jest udostępniona dla turystów. Podzielona jest na dwie części: pierwsza mała ok. 50 m, druga większa ok. 360m z małym jeziorkiem na końcu.
Na razie było jeszcze spokojnie, butelki były puste. Pierwszy raz była w jaskini, gdzie było gorąco ok. 18stC. Przy upale na dworze i duchocie w jaskini, z rozrzewnieniem wspominałam jaskinię lodową na Słowacji.
Następnie pojechaliśmy do kanionu Sapadere. Droga do kanionu było doskonałą okazją, żeby zobaczyć Turcję. Jechaliśmy przez nowoczesne dzielnice Alani, osiedla podmiejskie i wioski. Tu zabawa rozpoczęła się na całego. Mis mokrego podkoszulka. Na zdjęciach ani razu nie mam na sobie suchych ubrań. Oblewanie polegało na tym, ze jeepy zbliżały się do siebie i oblewano się nawzajem. Może brzmi to dziwnie, ale w panującym tam upale było to wybawienie. Zresztą ubrania schły bardzo szybko, ale też i woda szybko się kończyła.
Początek kanionu Sapadere to urokliwy wodospad. Najodważniejsi wchodzili do wody zaraz przy wodospadzie, gdzie była woda najzimniejsza.
Później woda płynie wśród wysokich skał, tworząc kanion.
Po odpoczynku udaliśmy się jeszcze do małego muzeum tkactwa
i na wizytę do domu "tradycyjnej rodziny tureckiej". Tam można było napić się herbaty i zakupić pamiątki.
Wycieczkę wspominam bardzo miło. Polecam wszystkim lubiącym podziwiać piękne krajobrazy i przy okazji trochę się pobawić. W zabawę w polewanie zaangażowani byli wszyscy, niektórzy nawet poszli na całość i jak znaleźli na postoju wąż do podlewania to wszyscy w zasięgu rażenia byli mokrzy. DOŁĄCZ DO NAS |
Zgłoś nadużycie










