KOMENTARZE
  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

  • super Więcej ...

Mój pierwszy raz w Turcji
PDF Drukuj
Wpisany przez Lucyna   
piątek, 16 września 2011 07:41

 

Zaszalałam ! Pierwszy raz skusiłam się na wycieczkę. Wybór padł na Turcję. Byłam już nad Morzem Śródziemnym, ale zawsze była to Europa. Chciałam zmienić klimat na cieplejszy niż w Polsce. Turcy kojarzyli mi się z długimi białymi szatami i kolorowymi dywanami. Spodziewałam się zobaczyć wielobarwną kulturę, ostrą kuchnię i piękne widoki.

Do hotelu przyjechałam późno w nocy ale i tak musiałam pobiec zanurzyć nogi w gorącym morzu.! O 12 w nocy woda gorąca! Nie to co nasz Bałtyk, nawet w pełni lata. Rano poszłam na zwiedzanie hotelu. Hotel położony na niewielkiej działce ale bardzo ładnie zagospodarowanej. Kwiaty, które u nas są hodowane w doniczkach, tam przybierają wielkości krzaków. Fikus u mnie w domu ma ledwie 50 cm, a tam są wielkości drzewa. Wszystkie rośliny zadbane, żadnych chwastów. Istny raj kwiatowy.

Marzę o takim ogrodzie, ale w naszych warunkach jest to raczej mało prawdopodobne. Miejsce stworzone do wypoczynku.

Hotelowe widoki

 

Wychodząc z terenu hotelu weszłam w inny świat. Ten nie był już taki kolorowy i zadbany. Piękne budynki hotelowe bardzo kontrastują z metalowymi barakami. Pobocza są zaśmiecone, chwasty rosną wszędzie. Budownictwo śródziemnomorskie charakteryzuje się tym, ze mają zadaszone balkony z małymi otworami. Z daleka sprawia to wrażenie, że są to domy bez szyb. Powoduje to że budynki wyglądają jak nie dokończone i opuszczone.

 

 

Wybraliśmy się raz na bazar. W Turcji było tak gorąco, ze można było wyjść na zakupy dopiero wieczorem. U nas o tej porze sklepy dawno zamknięte. Tam dopiero zaczyna się ruch. Bazar był bardzo duży 370 sklepów. Wszystkie sklepiki to nie jakieś ławy zarzucone stertą ciuchów ,ale ładne przeszklone boksy. W pełni europejska kultura. Sprzedawcy zaczepiają Cię i zapraszają do środka. "Dzień dobry" znają chyba w każdym języku. Jeśli ktoś chciałby się ubrać tanio w "markowe" rzeczy to polecam. Podobno Turcja słynie z robienia podróbek wszystkiego co można.

 

 

W większych miastach widać bardzo wyraźnie europeizacje w budownictwie. Łatwo rozpoznać tradycyjne miejscowe budownictwo na tle wysokich wieżowców, które mogły by stać w Warszawie czy Paryżu. Również strojem przeciętny Turek nie wyróżnia się od Polaka. Rzucają się w oczy tylko kobiety zachowujące stare zasady: opatulone są od stóp aż po czubek głowy. Przy 35st upale widok kobiety w prochowcu i chuście na głowie był dziwny. Na plaży ubierały się w specjalny strój kąpielowy, w którym opalać mogły jedynie twarz, dłonie i stopy. Reszta była szczelnie zakryta.

Jadąc do Turcji spodziewałam się bardziej orientalnej kultury, odmiennych strojów. Myślę, ze taki obraz wyrobiłam sobie na podstawie programów edukacyjnych i filmów w telewizji. W obecnym świecie łatwego przemieszczania się i wymiany informacji zaciera się granica między kulturami. Ale najważniejszy cel wyjazdu osiągnęłam: odpoczęłam! Polecam wszystkim !

DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie