Reklama Reklama
KOMENTARZE
  • Życzę powodzenia na tym nowym ?swoim?. Praca wydaje się karkołomna, ale chy... Więcej ...

  • Z cyklu zadziwiające spotkania: Amerykanin na granicy rumuńsko ? ukraińskie... Więcej ...

  • Zgadzam się, że Pomorze to świetne miejsce dla kajakarzy. Nie trzeba nawet ... Więcej ...

  • Isadora Duncan to również mistrzyni PR, tak byśmy dziś o niej powiedzieli. ... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się nie czołg tylko działo pancerne StuG IV. Z gdańskim... Więcej ...

  • No - bardzo to ładne))) Więcej ...

  • Pewnie! Można go - odrestaurowaneg o, oglądać w Muzeum Broni Pancernej w Po... Więcej ...

AddThis Social Bookmark Button
Bliski sąsiad Kaliningrad
PDF Drukuj
Wpisany przez Maxi   
sobota, 15 maja 2010 14:59

Witam!

Trochę przypadkowo znalazłem się w Kaliningradzie. Teraz tego nie żałuję, ale wcześniej miałem poważne obawy, bo nigdy nie byłem w Rosji, a różnie o niej mówiono.Do Kaliningradu z Gdańska dotarłem i wróciłem, bez żadnych przeszkód, autobusem za 100zł.  Okazało się, że Kaliningrad to trochę inny kraj, jak mówią miejscowi, niż reszta Rosji. Rosjanie, którzy po wojnie się tam osiedlali, do końca nie wiedzieli jak długo przyjdzie im tam mieszkać. Żyli w Kaliningradzie jak w wynajętym pokoju. Teraz starają się nadrobić te stracone lata. Młode pokolenie utożsamia się z tym miastem. Zabytków w Kaliningradzie, poza nielicznymi, nie uświadczysz. Dla mnie ciekawy był bazar z różnorodnymi produktami również z byłych republik radzieckich. Ceny produktów spożywczych są zbliżone do polskich, a wybór ich jest bardzo duży. Taksówki tańsze. Kary za wykroczenia drogowe dużo niższe i jak mówią autochtoni policja przekupna. Noclegi w hotelach podobnie jak w Polsce, ale można również znaleźć prywatne kwatery. Ogólnie ludzie są bardzo życzliwi. W nocnych klubach spokój, nie trzeba płacić za wstęp, można posiedzieć nawet przy butelce wody. Generalnie na ulicach o każdej porze dnia i nocy jest spokojnie. Gastronomia, to co mnie bardzo interesuje ogólnie dla mnie na trójkę. Jest dużo fast foodów, do których raczej nie chodzę, pokaz miejscowej kuchni w wykonaniu szkoły kucharskiej nie zrobił nie tylko na mnie, ale i na moich znajomych wrażenia. Brakuje tego smaczku. Co prawda byłem w restauracji gdzie podawano swoje kiszone warzywa,pomidory,czosnek( smaczne), dobry kwas chlebowy i smaczną słoninę i swój chleb. Dobre są też różne rodzaje kawioru i zimna wódka, która jest bardzo tania i wszędzie gdzie jesteś zaproszony częstują cię nią. Jednak na ulicy pijanych nie widać. Brakowało mi takich średnich knajpek, których u nas jest dość dużo. Ciekawostką była odkrywkowa kopalnia bursztynu w Jantarnym. Przewodnik mówił, że wydobywa się go rocznie 400 ton, a sprzedaje 700. Ech ta ekonomia. Skąd my to znamy? Z powrotem spotkałem w autobusie trzech młodych Anglików, którzy zadowoleni wracali z Kaliningradu do Gdańska. Warto spróbować.            

                                                                                Pozdrawiam Maxi.

Katedra w której spoczywa Immanuel Kant,, Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie",

a tak młode małżeństwa i ( nie tylko) umacniają swoje związki,

Kinoplexy i centra handlowe królują nie tylko u nas,

a tu wydobywa się tonami bursztyn.


Google Map
ContentMap by Turismo.eu

DOŁĄCZ DO NAS
 

Komentarze 

 
# rozen 2010-05-15 18:32
Nic dziwnego, że Kaliningradczyc y czuli się jak w wynajętym pokoju. Nam o tym nie mówiono, ale Kaloningrad mia należeć do ZSRR do 2000 roku, a potem wrócic do Niemiec, tak jak Hongkong do Chin. Khol zgodzi się się na renegocjacje i pozozostawinie Kaliningradu Rosji wzamian za zgodę na zjednoczenie Niemiec w 1990 roku. Podobno to prawda... ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# archedream 2010-08-02 20:14
Z cyklu zadziwiające spotkania: Amerykanin na granicy rumuńsko ? ukraińskiej i Anglik ? w środku nocy w Przemyślu. Zadziwiająca mieszanka, ale też bardzo spójna. Obu Panom strasznie się podobał ten nasz Dziki Wschód.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie