KOMENTARZE
  • jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...

  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

Smaki
PDF Drukuj
Wpisany przez obrazki   
poniedziałek, 28 marca 2011 19:33




 

      Na zakończenie mojego sezonu pisarskiego ;) napiszę o tym co lubię lub co odkryłam w kwestii gotowania.

 



      Pierogi lubelskie robiła moja babcia. Faszerowała je kaszą gryczaną (wcześniej ugotowaną) i twarogiem. Są przepyszne, można je podawać ze smietaną i cukrem lub skwarkami.

      Do świeżo zaparzonej herbaty wrzucam czasem suszone żurawiny. Zjadam je na końcu. Mniam.;)

      Nie cierpię rodzynek w cieście, również w serniku, dodaję więc do niego wspomniane żurawiny. Taka wersja jest zdecydowanie ciekawsza, zwłaszcza, że żurawiny nie są tak słodkie jak rodzynki. Zamiast otartej skórki cytrynowej użyłam ostatnio świeżo startej skórki pomarańczowej. Sernik zyskał na barwie i aromacie.

       Pewnego dnia kupiłam mielone mięso, ale nie chciało mi się go smażyć. Zamiast nieśmiertelnych kotletów, które lubią się przypalać, zrobiłam coś lepszego. Ugotowałam kaszę gryczaną (może być pęczak albo ryż) i wymieszałam ją z mięsem, dodając jajka, przyprawy i gotowane warzywa ( tu również jest spore pole do popisu, czasem dodaję też surową startą marchewkę lub selera). Proporcje są dowolne. Myślę, że ktoś kto gotuje na co dzień nie będzie miał z tym problemu. Wszystko włożyłam do naczynia żaroodpornego (może być prodiż rzecz jasna) i upiekłam w piekarniku. Czas pieczenia zależy od ilości (mniej więcej godzina, ja czekam aż się zrumieni wierzch). Do tej potrawy podaję sos (wg uznania), raczej zdecydowany w smaku. Pokrojoną w plastry pieczeń można odsmażyć następnego dnia albo podgrzać w mikrofalówce.

         Zwykłe placki z gęstego ciasta naleśnikowego wzbogacam sporą ilością surowych (papryka) lub gotowanych warzyw np. kukurydzą (mogą być nawet z mrożonki) i czasem startym żółtym serem (raz mi wyszły placki o smaku chipsów). Tu też można poeksperymentować. Placki zawsze odtłuszczam lekko na papierowych ręcznikach.

       I to by było na tyle…pozdrawiam :)


DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie