KOMENTARZE
  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

  • super Więcej ...

Smakowity deserek
PDF Drukuj
Wpisany przez Maxi   
sobota, 27 lutego 2010 23:21

Witam !

Po takim sukcesie Justyny, i naszych łyżwiarek szybkich należy się smakowity deserek z polskim akcentem. Proponuję by tym akcentem był miód. Miód jest nie tylko smaczny, ale i bardzo zdrowy. Wykorzystamy go jako nadzienie do naleśników. Naleśniki przygotowujemy z mąki pszennej, może być przesiana, mleka i całego jajka. Ilość naleśników zależy od ilości składników, wielkości patelni i grubości ciasta. Na osiem-dziesięć średnich naleśników wystarczy 1 litr ciasta.  Wszystkie składniki mieszamy razem tak, by ciasto było, rzadkie, lejące jak kefir, albo maślanka. Konsystencję ciasta regulujemy ilością mleka. Jeśli dolejemy go za dużo zawsze można dosypać mąki. Naleśniki smażymy na dobrze rozgrzanej patelni najlepiej przesmarowanej każdorazowo plastrem słoniny, lub polanej odrobiną oleju, na teflonowej możemy smażyć bez niczego. Ciasto rozprowadzamy równomiernie na patelni, czekamy aż na wierzchu pojawią się charakterystyczne bąbelki i naleśnik ładnie odchodzi od patelni, przewracamy go na drugą stronę. Techniki przewracania są różne : nóż, szpachelka lub odwrócenie przez podrzucenie( to trzeba poćwiczyć). Naleśniki z jednej strony smarujem miodem( musi być lejący), zwijamy w rulonik i lekko go spłaszczamy. Na wierzchu układamy warstwę bitej śmietany( ubijamy schłodzoną kremówkę mikserem), lub wyciskamy z pojemnika, na njej układamy pokrojone w plastry banany, badź truskawki, bądź kiwi lub inne owoce, które lubimy i wszystko posypujemy startą na tarce czekoladą. Może trochę dużo kalorii, ale smakuje ok.

 

                                     Pozdrawiam życząc udanych wrażeń w kuchni Maxi.

DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie