KOMENTARZE
  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

  • super Więcej ...

drewniana budka
PDF Drukuj
Wpisany przez arto   
środa, 17 lutego 2010 13:54

Drewniana budka, lub murowany barak, kilka stolików i zapach garkuchni. Tak przez wiele lat wyglądała jedyna alternatywa dla głodnego podróżnika. Na polskich drogach cały czas brakuje miejsc, które maj  w sobie, oprócz uznanej kuchni, także to coś.

 

To „Coś” to stylowe wnętrze i dopracowane szczegóły tworzące specyficzną atmosferę danego miejsca. To także pewnośc, że po wyjściu nie będziemy musieli w szybkim tempie poszukiwać przydrożnych krzaków. Takie miejsca pojawiają się w okolicach Warszawy, Bydgoszy, czy Poznania. Tam w promieniu 50 kilometrów od aglomeracji jest gdzie sympatycznie, dobrze i stylowo zjeść. Niestety głodny podróżnik, podróżujący w promieniu 50 kilometów od Trójmiasta, może mieć spory problem. W opowieściach moich zmotoryzowanych znajomych przewijają się  bary na trzech stacjach benzynowych Rafinerii Gdańskiej, w Pruszczu, Redzie i Pasłęku, oraz trzy lokale typowo gastronomiczne. Są to Nowa Holandia pod Elblągiem, Select w Kębłowie i Nostalgia za Lęborkiem. Także piszący te słowa, uważa że wymienione wcześniej trzy lokale jako jedyne w okolicy spełniają wymienione powyżej kryteria. Oto krótki opis trzech lokali, w których warto się zatrzymać. Miejmy nadzieję, że już niedługo przydrożnych knajp, które stały się swego rodzaju punktem geograficznym będzie i u nas więcej.

 

Przy elbląskiej obwodnicy, będącej częścią drogi krajowej numer 7, od dwóch lat działa duży kompleks rekreacyjno - gastronomiczny o nazwie Nowa Holandia. Parkuje przed nim zawsze dużo tirów. Nie brakuje także samochodów osobowych. centralnym punktem Nowej Holandii jest duży, drewniany budynek, w którym znajduje się bar. Bardzo często brakuje tu miejsca. Aż trudno uwierzyć, że 10 lat temu, historia Nowej Holandii zaczeła się od beczki przerobionej na grill.

Właściciel Nowej Holandii, rozstawił swoją beczkę w lipcu 1991 roku. W tym czasie na niewielkim, 4 kilometrowym odcinku drogi stało jeszcze 5 podobnych grillów. Rok póŹniej w miejscu dziesiejszej beczki, pojawiła się drewniana wiata. Ponieważ miała ona charakter tymczasowy, bo stała w obrębie pasa drogowego, nawiązywała do konstrukcji statku. Dziesiejszy budynek, zbudowany po drugiej stronie drogi na już zdecydowanie stały charakter. Mimo że jego wielkośc predystynuje go do miana sporego wiejskiego dworku, bywa że jest już za mały.

Kuchnia i atmosfera Nowej Holandii od początku przyciągała kierowcow TIR- ów. Oni wiedzą bowiem najlepiej, gdzie na trasie znajduje się dobre jedzenie.

Według właściciela Nowej Holandii, to właśnie dobre jedzenie jest receptą na sukces. Poza tym, bardzo korzystne jest posiadanie w ofercie czegoś unikalnego. W przypadku Nowej Holandii, była to przez lata kawa marynarska, której przepis został zdobyty przez właściciela podczas pracy na norweskich statkach. Nie chchaino nam zdradzić dokjładnego przepisu. Dowiedzieliśmy się jedynie, że parzy się ją przez ponad 30 minut. Z marynarskiego okresu w życiu właściciela wywodzi się także recepta na gulasz i bigos.

Kuchnia nowej holandii to potrawy  polskie i marynarskie. Nie mają tu racji bytu na przykład pizze. Poza tym ważne jest podawanie sporych porcji. oraz żeby potrawy sporządzać  tylko ze świeżych komponentów.  Być może dlatego Nowa Holandia gości kierowców TIR ów, ministrów, aktorów. Pojawia się tutaj nawet ambasador Rosji.

Ostatni niestety nie można zaparkować pod tym wyjątkowym „Czymś”. Parking został ogrodzony i zamieniony na płatny – 24 zł za godzinę. Podobno w wyniku niezgody w interesach ze wspólnikiem. Efekt – zarówno parking jak i restauracja świeca pustkami.

DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie