JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
- super Więcej ...
| Wpisany przez Kristin |
| poniedziałek, 03 października 2011 08:29 |
|
Mirto – sardyński likier z jagód.
Jesienna poezja
Likier z mirtu swoje triumfy święci na Sardynii. Szkoda jednak wielka dla podniebienia, by znany był jedynie we włoskich i francuskich kręgach ludności wyspiarskiej.
W szlachetnym atramentowym kolorze zakochać się można od pierwszego spojrzenia. W intensywnym świetle zdaje się być nawet ciemnorubinowy, lecz to, co jest w nim naprawdę wyjątkowe, to aromat - intensywny, lekko ziołowy, wręcz wspaniały! Poza ładnym wyglądam i wyśmienitym smakiem skutecznie wspomaga trawienie. Nie ucierpi wiec przy nim nasz żołądek i jednym słowem - jest dobry na każdą okazję.
Niekonwencjonalna Sardynia
Sardynia słynie z niekonwencjonalnych smaków. Wystarczy spróbować Mirto di Sardegna, likieru z jagód mirtu (czerwono-fioletowawy) lub z jego liści (biały lub zielonkawy). Doskonałe są też sardyńskie likiery z cytryny, mandarynek, melona, opuncji figowej czy poziomkowca. Il liguore di mirto, mirto czerwone, bądź – jak kto woli zwyczajnie mirto to jeden z najpopularniejszych napitków na Sardynii oraz Korsyce. Nie jest to w stu procentach wino, choć sposób produkcji jest bardzo zbliżony – poprzez macerację dojrzałych jagód albo jagód z dodatkiem młodych liści. Do opisania obu likierów używana jest identyczna nazwa – należy zatem uważać, aby się nie pomylić. Mirto ma moc ok. 30-32%, ale istnieją także mocniejsze gatunki. Jest słodkie ( zazwyczaj jeszcze dosładzane) i podobnie jak wino, dzieli się na białe i czerwone.
Symbol szczęścia i płodności
Mirt to wonny krzew lub małe drzewko. Osiąga wysokość do 5 metrów. Zarówno pędy, jaki i kwiaty oraz liście są silnie pachnące. Roślina ta była w starożytnej Grecji poświęcona bogini Afrodycie. W dawnych państwach – Grecji i Rzymie – wieńce z mirtu zdobiły głowy panien młodych, jako symbol szczęścia i płodności. Zwyczaj ten rozprzestrzenił się później na północy Europy i w niektórych krajach praktykowany jest do dziś.
Owoce są jadalne, mają korzenno słodki smak i są smaczne. Z liści i jagód wyrabia się olejek leczniczy, a na Sardynii likier zwany Mirto (z owoców) i Mirto bianco (biały) z liści, 30% vol., smak słodki i łagodny, spożywany dobrze schłodzony.
Jak w przypadku wszystkich tradycji, początki mitro są bardzo stare. Tradycje wyrabiania napoju otrzymywanego bądź z samych jagód, bądź z jagód oraz liści są częścią tradycji bardzo popularnej w całej Sardynii. Na pobliskiej Korsyce był używane przeważnie jako przyprawa do przyrządzania dziczyzny. Rozpowszechnienie produktu na Korsyce rozpoczęło się od bandytów z Gallura, którzy szukając schronienia przynieśli ze sobą ten niezwykły trunek. Początkowo jego spożywanie uznawano za przestępstwo i zabraniano tego przez specjalne edykty. W końcu jednak smak na stałe zagościł z kuchni sardyńskiej i w roku 1998 został wpisany na listę produktów tradycyjnych. Z porozumieniem Regionu Sardynii oraz lokalnych stowarzyszeń producentów ustalono, na butelkach będzie pojawiała się nazwa Mirto de Sardegna.
Skarb złodziejaszków
Jak w przypadku wszystkich tradycji, początki mitro są bardzo stare. Zwyczaj wyrabiania napoju otrzymywanego bądź z samych jagód, bądź z jagód oraz liści jest częścią tradycji bardzo popularnej w całej Sardynii. Na pobliskiej Korsyce był używane przeważnie jako przyprawa do przyrządzania dziczyzny. Rozpowszechnienie produktu na Korsyce rozpoczęło się od bandytów z Gallura, którzy szukając schronienia przynieśli ze sobą ten niezwykły trunek. Początkowo jego spożywanie uznawano za przestępstwo i zabraniano tego przez specjalne edykty. W końcu jednak smak na stałe zagościł z kuchni sardyńskiej i w roku 1998 został wpisany na listę produktów tradycyjnych. Z porozumieniem Regionu Sardynii oraz lokalnych stowarzyszeń producentów ustalono, na butelkach będzie pojawiała się nazwa Mirto de Sardegna.
Do czego jeszcze?
Olejek mirtowy stosowany jest do aromatyzowania past do zębów, kosmetyków po goleniu i dodatków do kąpieli. W kuchni na Sardynii stosowane też bywają gałązki rośliny. Wykorzystywane są do aromatyzowania mięsa. Uruchamiając domową fabrykę win, przyda się pamiętać również o tym, że podczas maceracji owoców używa się wody, alkoholu, a nawet wina oraz brandy. W zależności od gust, bywa dosładzany miodem bądź cukrem.
Domowy sposób przyrządzania
Aby przygotować likier w domu potrzebujemy: alkoholowy wlew, dojrzałe jagody, zimnej syrop cukrowy lub cukier i miód (aby dosłodzić), butelkę oraz troszkę cierpliwości.
Relacje między objętością syropu i alkoholu wyglądają wstępnie w następujący sposób: |
Zgłoś nadużycie

