KOMENTARZE
  • jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...

  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

Sześć tysięcy lat makaronu.
PDF Drukuj
Wpisany przez Kristin   
czwartek, 14 kwietnia 2011 12:47

Sześć tysięcy lat makaronu.

Wiecie, że wynaleźli go Chińczycy?

 

Spożywamy go wszyscy, spowszedniał nam niemal jak chleb, a mimo to kryje w sobie wiele, nieznanych nam tajemnic. Przekonałam się o tym niejednokrotnie.

 

Rozpoczęło się od mojego namiętnego przeczesywanie sklepów  poszukiwaniu dużych muszli, które chciałam zrobić z nadzieniem Pesto. Mimo że  obeszłam niemal całą Warszawę — nici. Skłoniło mnie to wszczęcia małego,  prywatnego  makaronowego śledztwa.

 

Ile?

 

Definicja makaronu to jest dla nas dziecinnie prosta. Mąka z  woda no i ewentualnie jaja i tyle! Aby nadać mu specjalny posmak dodaje się niekiedy również inne składniki np. trufle.

Na polskich półkach znajdziemy ok. 15—20 odmian. Dużo? We Włoszech naliczyłam 113, a

i to są statystyki sprzed dobrych kilku lat i jak sądzę po mojej ostatniej wizycie już mocno zniżone. Poza tym, biorąc pod uwagę, że niemal od wszystkich nazw tworzone są zdrobnienia bądź zgrubienia określające preferowaną wielkość produktu, będzie tego jeszcze więcej!

O większości rodzajów przeciętny człowiek nie ma nawet pojęcia.  Przeciętnie rozróżniamy farfalle czyli motyle, które na język polski zupełnie niesłusznie przetłumaczono kiedyś jako „wstążki” , kolanka (gnocchi) i klasyczne  spaghetti, duże płaty czyli lasagne i canelloni (grube, przeważnie nadziewane  rurki).

I to byłoby na tyle.

 

  • Z powstawaniem nowych odmian makaronu wiążą się często niecodzienne historie. Na przykład tagliatelle, nam przypominające szerszą odmianę pociętego spaghetti, według legendy stworzone zostało w okresie renesansu. Utalentowany szef kuchni — Zefiryno gotując,  zainspirował się fryzurą Lukrecji d'Este ułożoną z okazji jej ślubu. Nie wiadomo dlaczego z arystokratycznej potrawy ślubnej z czasem tagliatelle stało się przysmakiem prostych ludzi.

 

Chińczycy wyprzedzili Włochów

 

Wyobraźcie sobie, że pierwszy makaron ma ponad cztery tysiące lat. Znaleziono go w Chinach, w dolinie Żółtej Rzeki i był to prototyp spaghetti. Jego wiek obliczono na epokę neolitu. Tym samym makaron stał się najstarszym odkrytym przez archeologów jedzeniem. Pierwszymi „makaroniarzami” byli wiec wcale Ne Włosi, ale Chińczycy. Wiadomo także, że na pomysł aby pomieszać mąkę z wodą, a następnie wysuszyć na słońcu wczesnie wpadli Grecy oraz Arabowie. Zapewne nie nazywali tego, jak my dziś „makaronem’ ale jakoś zupełnie inaczej, ale idea była ta sama.

Bardzo szybko okazało się, że ten sposób przygotowywania pożywienia jest niezwykle praktyczny i tani. Suche mączne nitki pozwalały na dłuższe przechowywanie nie psując się tak szybko, jak przedtem.

 

Kiedy Arabowie dotarli w IX wieku na Sycylię, makaron poznali również Włosi. Najstarszy znaleziony na terenie Włoch makaron pochodzi z Palermo, co pozawala przypuszczać, że tam najwcześniej zaczęto wyrabiać ten rodzaj pożywienia. W dobie szybkiego rozwoju urbanistycznego, Włosi potrzebowali także więcej jedzenia. Łatwy do zrobienia makaron stał się rewolucyjnym rozwiązaniem. Szybko zaczęły powstawać więc pierwsze wytwórnie, w których sam proces produkcji dość znacznie odbiegał od współczesnego.

Jeszcze w XV wieku, ciasto było udeptywane przez ludzkimi stopami.

Ze względu na to, że taki patent był mało higieniczny i słabo wydajny  król Ferdynandowi II Neapolitańskiemu kazał wymyślić inny sposób ugniatania ciasta. Wówczas stworzono maszynę z brązu zastępująca ludzkie nogi.

W1574 roku założono we Włoszech pierwszą Korporację Makaronową regulującą proces produkcji, a pierwsza fabryka powstała  sto siedemdziesiąt lat później.

 

  • Przez wiele wieków makaron był pożywieniem głownie biednych ludzi. Do jego sporządzenie nie potrzeba było wielu składników, więc praktycznie każdy mógł sobie na tę przyjemność pozwolić.

Makaron w kształcie chłodnicy i tłoczni

 

Poza  makaronem w kształcie owadów, coraz częściej widujemy inne, nietypowe kształty jak, koła (ruote), serca (cuori) czy liście (spoghe). Ale przyszło by wam do głowy stworzyć wzór w kształcie grzejnika? Już to zrobiono. Włosi wynaleźli makaron, do złudzenia przypominający miniaturowy kaloryfer. Nazywa się radiatori, co można tłumaczyć zarówno jako grzejnik oraz jako chłodnicę. Ze względu nie nieznaczną wielkość makaroników dość trudno było mi rozróżnić o który sprzęt domowy chodziło autorowi, ale cóż... przekąska w kształcie chłodnicy, brzmi niemniej intrygująco niż kaloryfer.

Drugim w moim rankingu faworytem został makaron sporządzony w kształcie... tłoczni do wina. Gdybyście zamierzali go nabyć, wspomnę, że  nazywa się torchietti. Wynalazca tego misternego kształtu pozostaje nieznany, nie dziwiłoby mnie jednak, gdyby okazał się o producentem lub smakoszem wina.

Kolejną intrygującą mnie od dawna nazwą makaronu — tym razem dowodem raczej na brak inspiracji i polotu słownego  jest sospetti, co znaczy mniej więcej tyle co „podejrzane”.

 

  • Za jedną z odmian makaronu uznaje się także ravioli oraz tortellini — charakterystyczne dla włoskiej kuchni pierożki nadziewane przeważnie szpinakiem, ale tez mięsem, serem oraz innymi warzywami

 

Aż do mojej niefortunnej eskapady po sklepach, wydawało mi się, że w miarę popularne są u nas również conchiglioni czyli duże musze podawane z nadzieniem wewnątrz. Obeszłam kilka dobrze zaopatrzonych, warszawskich marketów i najwyraźniej nie miałam szczęścia.  Conchiglioni nie objawił się moim oczom.

 

Nowości  zapierające dech... a niekiedy i przełyk

 

Dziś, będąc we Włoszech nie można nie można wręcz oprzeć się odwiedzeniu prawdziwego sklepu, gdzie głównym  i często jedynym towarem jest makaron. Mimo mojej dość dużej świadomości w tym temacie, nie zdołałam ukryć zaskoczenie, gdy moim oczom ukazały się najbardziej bajeczne kształty. I w tej branży wiele poszło do przodu i nie ukrywam, że aby przyciągnąć uwagę turystów pojawiają się coraz bardziej odważne pomysły. Jak zapewne pamiętacie z dzieciństwa, chluba Włoch jest drewniany pajacyk Pinokio, syn stolarza. Giuseppe. Widziałam torebeczki z makaronem w kształcie czapek pajacyka. Dla dzieci ś makaronowe księżniczki, zamki czy Myszka Miki. Melomani mogą przywieźć miniaturowe wieże w Pizie, kolarze — rowerki, a niespełnione żony ugotować w rosole i schrupać pewną intymną, męską cześć ciała.

Abyście nie musieli mi wierzyć na słowo, dołączam mały fotograficzny reportaż demonstrujących najnowsze osiągnięcie Włochów J

 

 

 

 

 

  

 

Co jecie dziś na obiad?

 

Pozdrawiam

Kristin -)

 

DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie