JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
- super Więcej ...
| Wpisany przez koman101 |
| środa, 27 stycznia 2010 14:09 |
|
Ta historia wydarzyła się na wsi po Warszawą i znam ją z pierwszej ręki, od mojej matki. W lecie cała rodziną jeździli na wakacje na wieś – do rodziny. Przy okazji pomagali w pracach polowych. Moja matka, jak to dziecko, wykręcała się od pracy jak mogła. Któregoś dnia schowała się w stodole z książką. Chciał sobie poczytać na sianie. Kiedy wszyscy poszli do pracy i została sama zabrała się za czytanie. Co ciekawe, to był środek słonecznego dnia, a nie noc, jak zwykle bywa w opowieściach o duchach. Nagle, zupełnie bez powodu, cos kazało je popatrzeć na drzwi od stodoły. Były zamknięte. Panował całkowita cisza, jak sama mówiła – jakaś taka nienaturalna. Nawet ptaków ani gałęzi drze nie było słychać. Przez drzwi przeniknęła postać bez głowy. Chyba mężczyzna, bo pamiętała, że była ubrana w coś jak by garnitur. Drzwi były cały czas zamknięte, a postać jakby się przesuwała tuż nad ziemia. Szła prosto w kierunku usypanego siana, w którym po chwili zniknęła. Moja matka oprzytomniała po dłużej chwili i z wrzaskiem pobiegła na pole. Potem się dowiedziała, że w czasie wojny Niemcy zastrzelili za stodołą jeńców. Może to był któryś z nich? * * * Trudno nie wierzyć własnej matce, ale teraz już się chyba takie rzeczy nie zdarzają. Poniżej zdjęcie postaci, która najbardziej odpowiada tej zobaczonej przez moja matkę.
|
Zgłoś nadużycie


