JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
| Wpisany przez obrazki |
| poniedziałek, 21 marca 2011 18:45 |
|
Moja Wielkanoc zaczyna się tradycyjnie od sprzątania ;), szukania w sklepach baranka, noszenia siatek z zakupami, wydmuchiwania jajek na pisanki, pieczenia mazurków, sernika, babki i przygotowywania innych smakołyków. Wielka Sobota to święconka, z którą nikomu nie chce się iść do kościoła, odkąd dzieci w rodzinie skończyły przedszkole , jednak w końcu zawsze jest. Ozdobiony wstążeczkami, liśćmi i białą serwetką koszyczek z chlebem, jajkami, babką, szynką i – najważniejsze - solą i pieprzem zajmuje honorowe miejsce na stole obok baranka. W sobotę malujemy wydmuszki lub wydrapujemy na nich wzorki, ozdabiamy mazurki lukrem, kaimakiem, marcepanem i bakaliami i, od niedawna, robimy paschę. Jeśli się do niej włoży serce (wcale nie drobiowe), jest warta grzechu.
Niedziela wielkanocna kojarzy mi się z chłodnym, rześkim porankiem, wiosennymi tulipanami i żonkilami, zapachem kwiatów i bukszpanu, hałaśliwym ćwierkaniem wróbli. Gorące jajka w białych skorupkach nabierają żywych kolorów w barwnikach z octem, a potem zostają wypolerowane przy pomocy ściereczki i oleju. Dziadek przygotowuje gorącą czekoladę ze spirytusem, wodą, karmelem i masłem, która kiedyś była zapewne świetnym rozgrzewaczem dla tych, którzy bladym, zimnym świtem szli do kościoła na rezurekcję. Stół jest przykryty białym obrusem, ozdobiony pisankami, palemkami i kwiatami. Dzielimy się święconym jajkiem. Na stole ląduje dzbanek z herbatą i kawą, pomalowane jajka, babka, pascha, gorąca biała kiełbasa w szarym sosie z migdałami, faszerowane jajka, kolorowe mazurki, szynka, chrzan i chleb. Siadamy wszyscy przy stole, rozmawiamy, jemy, cieszymy się wolnym czasem i sobą nawzajem, nie spiesząc się nigdzie. Spośród ugotowanych kolorowych jajek wybieramy sobie po jednym, by odbyć tradycyjną bitwę. Wygrywa ten, czyje jajko pozostanie w całości. Po śniadaniu dzieci szukają w ogrodzie koszyczków z cukierkami. Jeśli jest ładna pogoda, idziemy na spacer do lasu albo gdziekolwiek. Po południu najczęściej bawimy się lub gramy w coś wspólnie z dziećmi, wyjadając ciasto. Wieczorem chowam pod łóżkiem spryskiwacz do kwiatów napełniony wodą, by nie dać się zaskoczyć w poniedziałek rano, gdy nikt nie ma taryfy ulgowej (groziłoby to brakiem szczęścia). Moja ciocia praktykowała kiedyś oblewanie perfumami, ale zdecydowanie wolę wodę. W południe, gdy wszystko już jest mokre, możemy zacząć suszenie ;) oraz…jedzenie :/ A potem jest już prawdziwa wiosna… DOŁĄCZ DO NAS |
Zgłoś nadużycie


