KOMENTARZE
  • jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...

  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

Wielkanoc
PDF Drukuj
Wpisany przez obrazki   
poniedziałek, 21 marca 2011 18:45

     Moja Wielkanoc zaczyna się tradycyjnie od sprzątania ;), szukania w sklepach baranka, noszenia siatek z zakupami, wydmuchiwania jajek na pisanki, pieczenia mazurków, sernika, babki i przygotowywania innych smakołyków. 

     Wielka Sobota to święconka, z którą nikomu nie chce się iść do kościoła, odkąd dzieci w rodzinie skończyły przedszkole , jednak w końcu zawsze jest.  Ozdobiony wstążeczkami, liśćmi i białą serwetką koszyczek z chlebem, jajkami, babką, szynką i – najważniejsze  -  solą i pieprzem zajmuje honorowe miejsce na stole obok baranka. W sobotę malujemy wydmuszki lub wydrapujemy na nich wzorki, ozdabiamy mazurki lukrem, kaimakiem, marcepanem i bakaliami i, od niedawna, robimy paschę. Jeśli się do niej włoży serce (wcale nie drobiowe), jest warta grzechu.

     Niedziela wielkanocna kojarzy mi się z chłodnym, rześkim porankiem, wiosennymi tulipanami i żonkilami, zapachem kwiatów i bukszpanu, hałaśliwym ćwierkaniem wróbli. Gorące jajka w białych skorupkach nabierają żywych kolorów w barwnikach z octem, a potem zostają wypolerowane przy pomocy ściereczki i oleju. Dziadek przygotowuje gorącą czekoladę ze spirytusem, wodą, karmelem i masłem, która kiedyś była zapewne świetnym rozgrzewaczem dla tych, którzy bladym, zimnym świtem szli do kościoła na rezurekcję.

      Stół jest przykryty białym obrusem, ozdobiony pisankami, palemkami i kwiatami.  Dzielimy się święconym jajkiem. Na stole ląduje dzbanek z herbatą i kawą, pomalowane jajka, babka, pascha, gorąca biała kiełbasa w szarym sosie z migdałami, faszerowane jajka, kolorowe mazurki, szynka, chrzan i chleb.  Siadamy wszyscy przy stole, rozmawiamy, jemy, cieszymy się wolnym czasem i sobą nawzajem, nie spiesząc się nigdzie. Spośród ugotowanych kolorowych jajek wybieramy sobie po jednym, by odbyć tradycyjną bitwę. Wygrywa ten, czyje jajko pozostanie w całości.

      Po śniadaniu dzieci szukają w ogrodzie koszyczków z cukierkami. Jeśli jest ładna pogoda, idziemy na spacer do lasu albo gdziekolwiek. Po południu najczęściej bawimy się lub gramy w coś wspólnie z dziećmi, wyjadając ciasto.

      Wieczorem chowam pod łóżkiem spryskiwacz do kwiatów napełniony wodą, by nie dać się zaskoczyć w poniedziałek rano, gdy nikt nie ma taryfy ulgowej (groziłoby to brakiem szczęścia). Moja ciocia praktykowała kiedyś oblewanie perfumami, ale zdecydowanie wolę wodę. W południe, gdy wszystko już jest mokre, możemy zacząć suszenie ;) oraz…jedzenie :/

       A potem jest już prawdziwa wiosna…

DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie