KOMENTARZE
  • jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...

  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

HCP Cegielski - Historis filologa i jego fabryki
PDF Drukuj
Wpisany przez Kristin   
środa, 27 kwietnia 2011 23:21

Ruch, zgrzyt, wielkość i historia. Fabryka Cegielskiego od środka.

 

HCP Cegielski — to powrót do przeszłości. Przekraczając bramę fabryki otwieramy żywą księgę z historią, w której  każdym kroku czeka nas niespodzianka — wielkie elementy silników okrętowcy oraz ich niezwykłe historie.

 

 Filolog polski zakłada fabrykę narzędzi

 

Urodził się w Gnieźnie, gimnazjum kończył w Trzemesznie a następnie w Poznaniu. Studiował filozofię na uniwersytecie berlińskim, skąd po otrzymaniu doktoratu powrócił do Poznania.

Hipolit Cegielski zaczął więc karierę jaki nauczyciel języka polskiego w gimnazjum, którego był absolwentem. Naraził się władzom szkoły, kiedy odmówił inwigilowania swoich uczniów oraz przeprowadzania kontroli w ich mieszkaniach.  Zwolniony z pracy poszukiwał dla siebie innego zajęcia.

Dzięki za wszystko i pomocy przyjaciół udało mi się założyć niewielki warsztat remontujący pługi oraz radła. Dzięki dużemu popytowi Cegielski błyskawicznie przekształcił warsztat na mała fabrykę narzędzi ora prostych maszyn rolniczych.  Były Pierwszą firmę założył w 1846 roku. Zakład nieustannie się rozrastał. W niedługim czasie Cegielski sam zaczął produkować narzędzia,  a później całe maszyny rolnicze.

 

  • W dzieciństwie Hipolit Cegielski stracił matkę, a ojciec zbankrutował, co uznaje się za główną przyczynę dużej samodzielności młodego Hipolita.

 

Rozkwit, kryzys wojna  i tramwaje

 

Kiedy po pierwszej wojnie światowej rozpoczęto produkcję tramwajów, zakłady przezywały prawdziwy rozkwit. W ciągu zaledwie sześciu lat liczba pracowników zwiększa się dziesięciokrotnie (z 490 wzrasta do 4500 plus 500 pracowników umysłowych).  Powstają oddziały zamiejscowe w Inowrocławiu oraz Chodzieży.

Po wkroczeniu do Poznania wojsk okupacyjnych w l939 roku fabryka zostaje skonfiskowana oraz sprzedana koncernowi Deutsche Waffen und Munitionsfabriken  (DWM). W tym okresie produkuje się  różnorodne elementy na potrzeby niemieckiej armii, od elementów optycznych, poprzez rowery, motocykle i lawety, aż po części do samolotów i okrętów podwodnych. Po alianckich bombardowaniach i w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej Niemcy ewakuowali fabrykę, które wcześniej zdewastowali. Hale pozostały w dużej mierze zrównane z ziemią.

Trwająca do dziś era silnikowa została zapoczątkowana w latach 50 XX wieku, kiedy zakupiono licencje na budowę silników okrętowych od szwajcarskiej firmy Sulzer Brothers Ltd. (dzisiejsza Wartsila Switzerland Ltd.) i duńskiej Burmeister & Wain (dziś MAN Diesel A/S).

Drzwi Otwarte w fabryce

Zakład Cegielskiego od czasu do czasu organizuje Drzwi Otwarte, w czasie których można zwiedzać hale fabryczne. Przy odrobinie szczęścia trafić możemy również na ciekawego przewodnika (czyli sympatycznego pracownika, które zechce wprowadzić nas w tajniki tego historycznego miejsca). 

Nasz przewodnik pewnego wyznał: „Szkoda, że nie przyszliście, kiedy mamy próbę silnika. Co prawda jest wtedy tak wielki Haas, że pewne byście mnie nie słyszeli, ale jest za to na co popatrzeć!”.

 

Miałam szczęście zwiedzać hale wiele razy i to zawsze w godzinach pracy zakładu. Wchodziliśmy wiec nie do muzeum, lecz do miejsca pracy, gdzie naprawdę trzeba było zachować dużą ostrożność.

Jeżeli ktokolwiek to potrafi, najlepiej jednym okiem zerkać pod nogi, a drugie skierować w górę. Korytarzami jeżdżą wózki widłowe i wagony transportując duże i ciężkie części silnikowe, nad głowami przemieszczają się natomiast suwnice — również transportujące elementy silników, tyle że huśtające się nad naszymi głowami.

 

 

Przyznać trzeba, ze zwłaszcza pierwsze spotkanie z historia robi piorunujące wrażenie. Sama świadomość, że znalazło się wewnątrz jednej z najstarszych spółek  na ziemiach Polskich, o której właścicielu dzieci uczą się na lekcjach historii przyprawia o dreszcze.

 

 

 

Co oglądać?

Ktoś może powiedzieć — co interesującego może być w takim miejscu? A może! Pierwszą rzeczą robiącą niesamowite wrażenie jest megalomania — wkraczając w świat części ważących po kilkaset ton i wielkich jak całe nasze mieszkanie odnieść można wrażenie jakby się nagle zmalało, a świat wokół rozrósł do monstrualnych rozmiarów.

Ostatnio pojawiło się w HCP trochę nowego, sterowanego elektronicznie sprzętu, nadal pod sufitem hali wiszą pamiętające pewnie samego Hipolita lampy, nie zmienił się szklany dach, na który tak często narzekają robotnicy. W lecie czyni z hal produkcyjnych wielką saunę, w ziemie —  krainę wiecznego mrozu.

Punkt  numer dwa — silniki-giganty. Nie wiem czy jeszcze tam stoi, ale przez ostatni przynajmniej rok, połowę hali zajmował 900— tonowy silnik, nieodebrany przez stocznię szczecińską, które po złożeniu zamówienia — upadła.  

Poza biernym oglądani sporo można wsie tez dowiedzieć, choćby na temat jak uruchamia się takiego kolosa (bo na pewno nie kluczykiem, ja w samochodzie) ile zużywa ton paliwa, do czego służą szczególne elementy i wiele, wiele innych.

Spacerując halami, znajdziemy również największa w Europie frezarka bramową, ciekawy, wielopiętrowy, sięgający aż pod dach Ali magazyn narzędzi, poznany sposoby konserwacji, mycie, pakowania oraz transportu poszczególnych części i jakkolwiek brzmiało by to nieciekawie, robi wrażenie.

 

 

 

Co to będzie, co to będzie.

Kryzys i iglica

                                 

Jeżeli nadarzy się wam okazja wślizgnięcia się do tych historycznych hal — korzystajcie. Może to być ostatnia szansa zobaczenia fabryki w obecnym stanie. Na skutek zapaści polskiego przemysłu stoczniowego, który mocno odczuł na sobie światowy kryzys ekonomiczny. Do niemałych problemów finansowych w Cegielskim doszyła swoją cegiełkę, a właściwie swój silnik stocznia w Szczecinie, która zamówiła w HCP gigantyczny 900 —tonowy silnik okrętowy, po czym upadła, nie realizując  płatności. Zakłady Cegielskiego przechodzą trudny okres; szukając dla siebie nowych rozwiązań, w których odchodzi od tradycyjnych  gałęzi swojej działalności i zmierza do rozwinięcia produkcji elektrowni na bio paliwo.

 

Pozytywne zmiany wywołał za to ruch związany z budową stadionów na Euro 2012. Cegielskiemu powierzono skonstruowanie iglicy na Stadion Narodowy w Warszawie

 

 

 

DOŁĄCZ DO NAS
 

Komentarze 

 
# obrazki 2011-05-04 20:29
Ciekawie piszesz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Arek 2012-01-02 22:13
Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie