KOMENTARZE
  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

  • super Więcej ...

Wojtek-niedźwiedź żołnierz
PDF Drukuj
Wpisany przez James Gond   
środa, 07 kwietnia 2010 21:05

Kiedy żołnierze II Korpusu WP pod dowództwem gen.W.Andersa wyruszali z Persji ( Iranu ), odkupili za kilka puszek konserw od pewnego chłopca, małego osobnika syryjskiego niedźwiedzia brunatnego, którego ochrzcili imieniem Wojtek.  Początkowo karmili go skondensowanym mlekiem z butelki po wódce i zakręconego na niej smoczka ze zwiniętych szmatek, miś dzięki temu upodobał sobie picie napojów z takiej butelki. Został oficialnie dołączony do składu 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii z którą przebył całą wędrówkę z Iranu ( przez Irak, Syrię,  Palestynę i Egipt ) do Włoch. Wojtkiem opiekowano się bardzo troskliwie ( na zdjęciu z opiekunem ), rósł i "mężniał" na wojskowej opiece i wyżywieniu. Jego przysmakami stały się owoce, marmoladę, słodkie syropy, piwo, które dostawał za dobre zachowanie, a także jak każdego misia - miód. Wojtek jadał i spał w namiocie z żołnierzami II Korpusu WP, jednak w miarę kiedy dorastał otrzymał własną sypialnie ulokowaną w drewnianiej skrzyni, lecz Wojtek nie lubił samotności i często chodził przytulać się do żołnierzy śpiących w namiotach. Wojtek był zwierzęciem o łagodnym usposobieniu i bezgranicznie ufał ludziom dzięki temu powstawały często śmieszne sytuacje z udziałem członków obcych armii i cywilów. Do ulubionych rozrywek Wojtka należało jeżdżenie ciężarówką , najpierw w szoferce, później w miarę upływu czasu na pace, dzięki czemu  powodował duże zainteresowanie sobą na drodze, i zapasy ,które zawsze miały ten sam koniec, czyli Wojtek po każdej walce stał nad "przeciwnikiem" liżąc go po twarzy. Podczas bitwy pod Monte Cassino Wojtek nosił w łapach pociski i skrzynie z amunicją, przy czym żadnej nie zgubił, a gdy musiał odpocząć przysiadał na skale i za chwilkę wracał do pracy. Po tym incydencie niedźwiedź z pociskiem w łapach na zielonym tle stał się godłem i znakiem 22 KZA widniejącym na wszystkich samochodach, proporcach i mundurach żołnierzy. Po upłyuwie II wojny światowej Wojtek w składzie 22 KZA, która istniała jako część II Korpusu WP został przywieziony do szkockiego Glasgow, gdzie wraz z kompanią osiadł na Winfield Park. Po krótkim czasie stał się ulubieńcem całego obozu i okolicznych cywilów. Na jego temat pojawiały się także liczne publikacje prasowe, a tamtejsze towarzystwo Polsko-Szkockie uczyniło go swoim członkiem na uroczystości przyjęcia dostał nawet ulubioną butelkę piwa. Po likwidacji jednostki Wojtek na specjalnych warunkach został przyjęty do ogrodu zoologicznego w Edynburgu, dyrektor ZOO wyraził zgodę na to, iż zaopiekuje się Wojtkiem oznajmił także, że nie odda Wojtka nikomu bez zgody dowódcy  kompanii mjr. Antoniego Chełkowskiego. Czas rozstania Wojtka z żołnierzami nadszedł 15 listopada 1947 roku. Potem żołnierze 22 KZA już jako cywile odwiedzali go wpadając na  małe zapasy lub butelkę piwa. Wojtek zmarł w grudniu 1963 roku miejąc 22 lata. O jego śmierci informowały wszystkie rozgłośnie radiowe w Wielkiej Brytanii. Jego losy upamiętnia tablica w ZOO i pomnik w Edynburgu, plakiety Imperial War Museum w Londynie, plakiety Canadian War Museum w Ottawie i rzeźba w Polskim Instytucie i Muzeum im. gen. W.Sikorskiego w Londynie. Historie Wojtka, niedźwiedzia-żołnierza zna i opowiadał swoim synom książe Karol Windsor.

DOŁĄCZ DO NAS
 

Komentarze 

 
# hexenhof 2010-04-07 21:29
Brawo James))) Czekamy na kolejne ciekawe, wojenne opowieści...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Sylwia Karpińska 2010-04-07 21:31
Więcej takich historii! Gdyby tak uczono historii w szkołach... Świetnie napisane!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Jakub Gondek 2010-04-07 21:44
Przepraszam, że nie ma zdjęcia załadowałem ale gdzieś zniknęło
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# 2011-07-04 20:10
ja widziałem już krótki film o tym niedźwiedziu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie