JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
| Wpisany przez Ewa Popis |
| środa, 01 lipca 2009 00:00 |
|
lata wojny 1939-1945
W 1938 r. Hitler zażądał przyłączenia Gdańska do Rzeszy Niemieckiej. W wyniku sprzeciwu Polski postanowił uczynić to siłą. l września 1939 r. hitlerowcy zaatakowali polskie placówki na terenie Wolnego Miasta Gdańska.. Ich celem była likwidacja tych, którzy sprzeciwiali się zamiarom Rzeszy43.
Jednym z elementów faszystowskiej działalności było zakładanie obozów koncentracyjnych. Większość znajdowała się w różnych punktach na terenach wiejskich. Na Wyżynach
Gdańskich najgorszą sławę zyskała filia Stutthofu w Grenzdorfie, tj. Granicznej Wsi. Był to teren mierzeszyńskiej parani. Obóz Grenzdorf powstał w październiku 1938 r. Położony był wśród lasów. Początkowo miał mieć charakter wychowawczy, ale stal się więziennym obozem pracy.W 1939 r. przebywało w nim, jak pisały gazety gdańskie („DerDanzigerYorposten" nr 172 z dnia 25 III 1939 r.) 56 mężczyzn pilnowanych przez 5 policjantów. Ciężka i niebezpieczna praca w kamieniołomach, niewystarczające wyżywienie, bezwzględność obsługi i komendanta obozu - wszystko to sprawiało, że obóz szybko zaczął być traktowany na równi z obozami karnymi i nazywany przez więźniów „obozem śmierci"44. Do Srutthofu, a co za tym idzie również do Grenzdorfu, trafiały osoby zatrzymane przez hiderowców. Ich droga za druty prowadziła m.in. przez szkolę w Pruszczu, która pełniła rolę aresztu śledczego. Nie wiadomo jak długo, ale jeszcze w drugiej połowie października 1939 r. przywożono tu pojedyncze osoby, zatrzymane nawet daleko od Gdańska. Podobną rolę aresztu pełniła szkoła niemiecka w Mierzeszynie. Przetrzymywano w niej co najmniej 43 osoby aresztowane w okolicy, które następnie przetransportowano do więzień i obozów.
Szczególne represje dotknęły tych działaczy polonijnych, których staraniem rozpoczęto wcześniej budowę polskiej szkoły w Bielkowie45. 5 września 1964 r. na budynku Szkoły Podstawowej w Mierzeszynie odsłonięte tablicę pamiątkową ku. pamięci przetrzymywanych w niej Polaków.
Oprócz zbrodniczych czynów faszyści przeprowadzili również zmiany administracyjne. W czasie okupacji Mierzeszyn był gminą46.
Wojna nie oszczędziła także niemieckich mieszkańców wsi, czego wyrazem są wspomnienia Klary Kohnke i jej brata Gotdieba. Tego, co przeżyliśmy w naszych rodzinnych stronach w 1945 roku, nie da się tak po prostu opowiedzieć. My: Gottiieb i Klara Kohnke pracowaliśmy na naszym gospodarstwie. Od stycznia przebywali u nas uciekinierzy. W marcu, przybyly jeszcze dwa wozy: żona i córka woźnicy oraz polski pracownik Konstantyn Kluseck z Warszawy, który pracował na roli. Posiadaliśmy już pracownika, w.naszym gospodarstwie. On ostrzegi nas przed Konstantynem. Prawdopodobnie nocami gdzieś wychodził. W nocy z 7 na. 8 marca 1945 r. spaliła, się na Klawitrze (
chwili swoim ciężarowym samochodem wywieźć większość ludzi do Gdańska. Front trwał trzy tygodnie. Oddziały niemieckie i rosyjskie odeszły. Zostaliśmy uwolnieni od wszystkiego. Z naszego gospodarstwa został kot, pies i jedna kura. W stodole schował się prosiak. Mieszkanie było puste. Kanapa i fotel wyniesione byly do okopu. Z pościeli wysypane były pióra, a wsyp wykorzystano na worki na lumpy i wysłano do Rosji. Po odejściu Rosjan komendant Kluseck pokazał swoją władze. Ludzie, którzy pozostali, zostali pobici i wysiani do obozu do Pruszczu Gdańskiego. Mój brat, w wieku 73 lat, też zostal wysłany do obozu. 9 i 10 września 1945 ko
mendant Kluseck nakazal milicji doprowadzić mnie i mojego brata do siebie. Tam nas bito i maltretowano. Od uderzania kolbą pistoletu uszkodzono mi kręgosłup i prawe kolano. Niestety, do końca życia bylam skazana na wózek inwalidzki. 11 września 1945 r. zostaliśmy odtransportowani do Berlina. Ze względu na dolegliwość kręgosłupa znalazłam się w szpitalu i przebywałam tam do 1946 r. Rosyjski szpieg Konstanty n Kluseck, urodzony w Warszawie, mieszka w Holstein i pracuj e na kolei. Ja, Klara Kohnke, urodzona 8 czerwca 1888 r. w Mierzeszynie, potwierdzam wszystko, co powiedziałam"'7.
cdn...
Publikacja jest wynikiem konkursu zorganizowanego w Powiecie Gdańskim. Niniejsza publikacja stanowi promocję Powiatu Gdańskiego. DOŁĄCZ DO NAS |
Zgłoś nadużycie

