- Z motyką na słońce lub z książką przez świat
- Historie zza biurka
- Stracona Niedziela
- Koniec roztańczonego anioła
- Dzięki niemu żyją miliony
- Na wolności (video) cz5
- antykomunistyczna młodość i obóz w Jaworznie (video)
- Wieżień polityczny (video) cz3
- Rodziny więźniów politycznych (video) cz4
- Aresztowanie i śledztwo (video) cz2
- Wspomnienia z zesłania (video)
- Działalność antykomunistyczna-opór (video) cz1
- MOJE MIASTO - WSPOMNIENIA
- seat idzie na emeryturę
- Dwie setki francuza
- Życzę powodzenia na tym nowym ?swoim?. Praca wydaje się karkołomna, ale chy... Więcej ...
- Z cyklu zadziwiające spotkania: Amerykanin na granicy rumuńsko ? ukraińskie... Więcej ...
- Zgadzam się, że Pomorze to świetne miejsce dla kajakarzy. Nie trzeba nawet ... Więcej ...
- Isadora Duncan to również mistrzyni PR, tak byśmy dziś o niej powiedzieli. ... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się nie czołg tylko działo pancerne StuG IV. Z gdańskim... Więcej ...
- No - bardzo to ładne))) Więcej ...
- Pewnie! Można go - odrestaurowaneg o, oglądać w Muzeum Broni Pancernej w Po... Więcej ...
| Wpisany przez piotr_11 |
| środa, 17 lutego 2010 13:39 |
|
Utopiony w bagnie czołg panzerkampfwagen IV, oznaczony też kodowo SD KFZ 161, to najpopularniejszy niemiecki czołg II wojny światowej. Pzkpfw IV , a nie sławne tygrysy i pantery, stanowił podstawy sprzęt dywizji pancernych wehrmachtu i waffen SS we wszyskich większych bitwach II wojny światowej.
Konstrukcja czołgu pochodzi jeszcze z przed wojny - pierwsze prototypy opracowano w 1936 roku. Panzer IV był jedynym średnim czołgiem, jaki brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. Nieustannie modernizowany przetrwał w produkcji do marca 1945 roku. Wielbicielem tej konstrukcji był słynny niemiecki teoretyk broni pancernej, generał Heinz Guderian. Ciekawostką jest, że kariera czołgu nie zakoñczyła się wraz z koñcem II wojny światowej. Po wojnie taki sprzęt używała jeszcze przez wiele lat armia Finlandii. Ostatnie zaś działania bojowe z użyciem niemieckich czwórek miały miejsce w 1967 roku. Podczas wojny sześciodniowej używały ich wojska syryjskie.
Egzemplarz znaleziony przez poszukiwaczy z gdañskiego klubu Rekin to jedna z najpopularniejszych odmian czołgu - oznaczona literką G. Ten model produkowany był od maja 1942 roku do czerwca 1943 roku, powstał zaś w ilości 1687 sztuk. Można więc przyjąć, że interesujący nas egzemplarz miał dużo szczęścia. Przetrwał bowiem na froncie dwa - trzy lata.
Model G uzbrojony był w zmodernizowaną armatę 75 milimetrów, która mogła przebijać grubszy pancerz. Zastosowanie nowego działa wymusiły przykre doświadczenia z Afryki Północnej i ZSRR, kiedy niemieckie czołgi bywały bezradne wobec, grubo opancerzonych, angielskich matild i rosyjskich T 34. Niektóre egzemplarze serii G osłonięto dodatkowymi ekranami pancernymi,którezabezpieczały przed strzałami z bliska z lekkiej broni przeciwpancernej piechoty. Czołg ważył około 24 tony, napędzany zaś był 300 konnym silnikiem benzynowym. Do jego obsługi potrzeba było pięciu czołgistów.
Dlaczego znalezienie niemieckiego czołgu jest tak wielkim wydarzeniem? Mimo że przez Polskę przetoczył się front wschodni, na którym obie strony zaangażowały największą ilość sił i środków, do dziś na nszych terenach pozostały jedynie nikłe resztki niemieckiego sprzętu z okresu II wojny światowej. Setki wraków czołgów, samochodów i samolotów zostało po prostu przetopionych na złom, lub wywiezionych za granicę. Tak na przykład zaginął ślad po prawdziwym unikacie, ciężkim czołgu Tygrys Królewski, który po wojnie, wzasadzie nie uszkodzony, tarasował jedną z ulic Gdañska.
Dziś, aby zobaczyć niemiecki czołg trzeba jechać do Moskwy, lub do Niemiec. W polsce jak dotąd możemy oglądać kilka bardzo dobrze zachowanych półgąsiennicowych transporterów piechoty. Nie ma ani jednego, dobrze zachowanego czołgu. |
Zgłoś nadużycie





Komentarze
Można go - odrestaurowaneg o, oglądać w Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.