JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
- super Więcej ...
| Wpisany przez kama36 |
| wtorek, 06 kwietnia 2010 00:00 |
|
Adam 64 dodał artykuł o kontradmirale Włodzimierzu Steyerze. Wart on jest chyba uzupełnienia o inną historię, która z pewnością stanowiła dla admirała bardzo ważny element życia. Podczas lat jego służby w marynarce wojennej, w czasie jego pobytu w niewoli i zmiennych losów powojennych łączył go bardzo bliski, silny związek z żoną. Trudno znaleźć opracowania na temat jego bliskich podczas okupacji, jak żyli kiedy on przebywał w oflagu. W jego biografii jest to tylko krótkie zdanie, ale w życiu jego żony było to długie pięć lat. Była z nim, kiedy powrócił do służby w 1945 roku i kiedy popadł w niełaskę nowej władzy. Wiemy tylko, że łączył ich bardzo bliski związek i że żona była dla niego ważnym oparciem w najtrudniejszych czasach. Szkoda, że pamięta się tylko o bohaterach, a o tych, którzy wspierali szybko zapominamy. Żona kontradmirała została pochowana z dala od męża, na cmentarzu witomińskim. Wkrótce, kończy się okres na jaki zostało opłacone miejsce jej spoczynku i nikt nie jest zainteresowany zadbaniem o jej grób. Skoro tak pielęgnujemy pamięć o admirale, to czy nie warto zadać sobie pytania czy nie chciałby spoczywać obok niej? Czy nie stać nikogo, na to żeby zadbać o jej miejsce pochówku, choćby przez wzgląd na pamięć jej męża? Obawiam się, że nasza pamięć jest nie tylko krótka ale i selektywna - według kryteriów odpowiadających naszej wygodzie. Obawiam się, że ta historia – mało znana ale ważna – zakończy się jak w większości przypadków likwidacją grobu i pamięci. Szkoda, może warto byłoby coś zrobić? DOŁĄCZ DO NAS |
Zgłoś nadużycie


Komentarze
Skontaktowałem się z kilkoma użytkownikami portalu.
Byliśmy na miejscu - czyli na cmentarzu na Witominie. Po naszej interwencji, miasto na razie nie usunie grobu Pani Admirałowej. Jakby co, zrobimy też na Twojej Historii zrzutę i zapłacimy 750 złotych, brakujące do przedłużenia grobu na kolejne 20 lat. Poinformowaliśm y też media. Więcej będzie wiadomo pewnie po ustaniu żałoby narodowej
Pozdrawiam!
Hexenhof