JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
- super Więcej ...
| Wpisany przez adam64 |
| czwartek, 25 marca 2010 00:00 |
|
kontradmirał Włodzimierz Steyer
(ur. 15 .VII. 1892 w Montrealu, zm. 15 IX 1957 w Gdańsku)
Mimo, iż Włodzimierz Brunon Steyer urodził się w Montrealu, nie był długo związany z tym miastem. Krótko po jego urodzeniu się rodzina przeniosła się do Petersburga. W carskiej Rosji kończy Korpus Morski i kurs artylerii morskiej.
Od 1913 roku służy w armii carskiej na krążowniku "Askold", jako młodszy oficer artylerii. Wziął na nim udział w I wojnie światowej. Chrzest bojowy przechodzi w czasie I wojny światowej walcząc między innymi na Morzu Śródziemnym i podczas forsowania Dardaneli.
Po odrodzeniu się II RP w 1919 zgłosił się do Wojska Polskiego i otrzymał przydział na zastępcę komendanta Portu Wojennego Modlin. Podczas wojny polsko-bolszewickiej sformował III Batalion Morski i wyruszył z nim na front . Niestety nie zdążył wziąć udziału w walkach i powrócił do Torunia. W wolnej Polsce pływał z podchorążymi jako dowódca ORP "Generał Haller", a w 1924 został dowódcą ORP "Komendant Piłsudski", oraz w 1926 dowódcą ORP "Mazur". W 1926 roku ukończył Ecole des Officiers Canonniers w Tulonie . W późniejszym okresie zajmował między innymi stanowiska zastępcy dowódcy i dowódcy ORP "Bałtyk", dowódcy ORP "Mazur", wykładowcy artylerii na kursie aplikacyjnym oraz przewodniczącego komisji odbioru okrętów we Francji. W latach 1935-1936 był komendantem Centrum Wyszkolenia Specjalistów Floty w Gdyni, a następnie pełnił funkcję komendanta Portu Wojennego Gdynia.
Od 1937 dowodził Rejonem Umocnionym Hel i przeszedł do historii jako jego współobrońca. Do historii przeszły jego słowa, jakimi zwrócił się do żołnierzy po kapitulacji Helu: Bądźcie przygotowani na długą niewolę. Pamiętajcie jednak, że Polska to wielka rzecz! Nadejdzie czas, że jeszcze tu wrócicie!. Nie mylił się, bo w niewoli spędził cały okres wojny– do roku 1945 i wrócił do Polski gdzie został wcielony do Marynarki Wojennej. W 1947 został dowódcą Marynarki Wojennej w Gdyni w 1949 występując z koncepcją skoncentrowania głównych sił jednostek pływających w Gdyni, gdyż kompletowanie, zaopatrywanie i remonty jednostek w odległym Świnoujściu nastręczały poważne trudności.
Jak większość przedwojennych oficerów i intelektualistów po kilku latach przestał być potrzebny władzy ludowej, która zdążyła się już umocnić i wykształcić własne, lojalne kadry. Z powodu odmowy wydania zezwolenia na aresztowanie dowódcy ORP "Błyskawica" kmdr. ppor. Zbigniewa Węglarza został odwołany ze służby w trybie natychmiastowym i przeniesienia w stan spoczynku. Żył z symbolicznej emerytury i zmuszony był podjąć pracę w Powszechnej Kasie Oszczędności w Gdyni, następnie w Ostrołęce. Od 1953 jako starszy referent pracował w Związku Gminnych Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Po pierwszej odwilży, władza ludowa przypomniała sobie o jego zasługach i w 1957 otrzymał mieszkanie w gdańskim Wrzeszczu. Zmarł 15 września 1957 w Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku-Oliwie. Został pochowany z honorami wojskowymi na cmentarzu Obrońców Wybrzeża w Gdyni-Redłowie.
Był jednym z najwybitniejszych i najbardziej lojalnych przedwojennych Gdynian. Podobnie jak Eugeniusz Kwiatkowski wrócił do kraju po 1945 roku i jak on została przez komunistów cynicznie wykorzystany. |
Zgłoś nadużycie

