JoomlaStats Activation
- Ąśram - wakacje z medytacją.
- Jesienna Poezja - sardyński likier z jagód
- Parowozy dymiące historią.
- Exploseum. Wybuchowa historia Bydgoszczy.
- Będomin Batalia Napoleońska 2011
- Jeep safari
- Mój pierwszy raz w Turcji
- Jachcice. Historia pewnej dzielnicy.
- O człowieku, który umiał obserwować.Tiziano Terzani.
- Osama bin Laden prywatnie. (cz.2)
- Osama Bin Laden prywatnie. (cz.1)
- Kanaryjskie szaleństwo
- Ściąga. Hiszpania ? Portugalia w 12 dni (cz.2)
- Ściąga. Hiszpania - Portugalia w 12 dni (cz.1)
- Święta głowa i nieczysta stopa. Niezwyczajne zwyczaje.
- Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...
- Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...
- fajna ta remiza Więcej ...
- Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...
- Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...
- W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...
- super Więcej ...
| Wpisany przez Igor Tracz |
| poniedziałek, 22 lutego 2010 16:46 |
|
Tracz Igor, historia mojego zaprzęgu
Urodziłem sie w 1977 roku.W 1992 zacząłem uprawiać amatorsko kolarstwo górskie, potem przez wiele lat nurkowałem, miedzy czasie zacząłem sie wspinać , penetrowac jaskinie (speleologia) pracowac jako pracownik linowy, założyłem firme Traczer zajmujaca sie sportami extremalnymi pracujaca z trudna młodzieża i w zakresie teambuildingu dla firm.
Pierwszy spektakularny sukces odniosłem jesienią 2007 roku kiedy to pokonałem na Mistrzostwach Europy legendę sportu zaprzęgowego Norweżkę Lene Hillestad Boysen (laureatke do wpisu księgi rekordów guinesa za ilość wygranych wyścigów) 12 sekund po dwoch wyscigach tyle osądziło o złotym medalu w klasie 4 psów, pierwszym i to na 30 urodziny.To był szok w świecie zaprzęgowym, ale miesiąc później poszedłem za ciosem i w Niemczech na Mistrzostwach Europy w bikejoringu (kolarz i pies zaprzęgowy) zdobyłem drugie złoto. W 2008 i 2009 roku powtórzyłem sukces w bikejoringu, a w klasie zaprzęgowej z 4 psami w 2008 zdobyłem srebro. Rok 2009 to był przełom, zapożyczając się wyjechałem jako pierwszy w historii Polak ze swoim psim zaprzęgiem do Kanady na Mistrzostwa Świata, byłem 11 ścigając się przy temperaturach -30 a nawet - 48 stopni celcjusza.Jako jedyny wystartowałem na 3 psach bo niesttey czwarty pies okulał. Niezadowolony z wyniki przygotowałem drugą wyprawę i w październiku ponownie byłem w Kanadzie tym razem na Mistrzostwach Świata ale w drylandzie (czyli bez śniegu na specjalnych trójkołowcach) i tu nauczyłem miejscowych naszego hymnu- dwa razy złoto na ich podwórku w klasie 2 i w klasie 4 psów. Pamiętam jak tuz prze dpierwszym etapie zawodnicy z USA zapytali mnie "sorry, ale dlaczego ktoś z Polski tu przyjechał?po co?" Po pierwszym etapie przyszli do mnie i powiedzieli "wiesz, my już wiemy gdzie leży Polska".
To był zaszczyt stać na podium wśród ludzi o których kiedyś czytalem, słuchałem, których podziwiałem i których podglądałem dążąc do sukcesu, a teraz to oni podpytują mnie o metody treningowe czy dietę. Dopiero co wróciłem z Mistrzostw Europy na śniegu w Wiśle, które jak na tą dyscyplinę sportu odbily się dużym echem w mediach, zdobyłem dwa razy srebro w klasie 4 psów, w jeździe indywidualnej na czas i w starcie masowym. Ale najwazniejsze , że udowodniłem swoją wszechstronność, bo w jednym sezonie zdobyłem wyscigi bezśnieżne i snieżne. Kilka wyscigów w skandynawii, w Alpach Francuskich wieleetapowe sprinty czy zawody u naszych sąsiadów nie mają znaczenia dla moich psów, one angażują się w bieg tak samo na moim podwórku pod Pruszczem Gdańskim. "Zszedłem na psy" odpowiadam gdy ktoś mnie pyta po latach co teraz u mnie, "tak biegam sobie z pieskami, czasem ponad 50km/h bez mozliwości zahamowania" ....:)
Igor Tracz www.igortracz.blog.pl
DOŁĄCZ DO NAS |
Zgłoś nadużycie




