KOMENTARZE
  • jak odzyskac pieniadze z staropolskigo Więcej ...

  • Cegielski urodził się w Ławkach koło Trzemeszna a nie w Gnieźnie Więcej ...

  • Przeczytałam Wasze -Kochane Druhny i Druhowie -wspomnienia. Przy wielu wzru... Więcej ...

  • fajna ta remiza Więcej ...

  • Jestem bylą mieszkanką Wiśliny ,i bardzo się cieszę ,że mogłam poznać histo... Więcej ...

  • Bardzo ciekawy pomysł na opisanie życia brygidek. I myślę, że potrzebny. Sa... Więcej ...

  • W Poznaniu znajduje się StuG IV ,Panzer IV został wykopany w tym roku w kwi... Więcej ...

oldsmobil
PDF Drukuj
Wpisany przez hexenhof   
czwartek, 21 stycznia 2010 23:42

"Nie bądź frajerem. Kiedy kupisz nowe ferrari F50, będziesz tylko frajerem z F 50. Kiedy zaś kupisz stary model, będziesz koneserem". Tą maksymę, zaczerpniętą z filmu 60 sekund, zapamiętał sobie dobrze kupując samochód Jarek Tubek. Dlatego dzisiaj możemy oglądać go w pięknym, zabytkowym oldsmobilu.   Jarek większość czasu spędza na zachodzie europy. Kiedy jednak przyjeżdża do Polski, musi tu czymś jeździć. Nie chciało mu się już ściągać samochody z UE. Postanowił więc, że poszuka czegoś na miejscu. Otworzył gazetę i zobaczył, że ktoś za okazyjne pieniądze chce sprzedać oldsmobile cutlass. Było niedaleko, więc postanowił się przejechać. Ot ? tak po prostu.

Kiedy zobaczył oldsmobila ? zakochał się. W tym samochodzie nic nie trzeba było robić. Wyglądał jak nowy. Decyzja była oczywista zaczął się jednak wyścig z czasem, ponieważ po samochód jechali z Warszawy inni klienci. Udało się jednak zdążyć. Dzięki temu od roku może cieszyć się potężnym chromowanym grillem i takimi felgami, krwistoczerwonym wnętrzem i głębokim basem potężnego, pięciolitrowego V8. - Tym samochodem jeździ się po prostu rewelacyjnie. ? mówi jego właściciel. ? Mimo że w moim życiu przewinęło się już sporo całkiem dobrych samochodów, tylko ten wywołuje taką sensację. Ludzie zatrzymują się, robią sobie koło niego zdjęcia, chcą żebym i ch przewiózł.  To zainteresowanie osładza fakt, że jeżdżenie oldsmobilem nie jest czynnością tanią. Samochód spala bowiem do trzydziestu litrów benzyny na 100 kilometrów. Jarek Tubek postanowił zaś nie zakładać gazu, żeby nie profanować samochodu. Czy chciałby go sprzedać? Mimo że proponowano mu już wielokrotność ceny zakupu, raczej nie. Tym bardziej że pod koniec roku zamierza zainwestować w remont oldsmobila. Jeżeli zaś kiedyś tak się stanie. Następnym samochodem będzie na pewno kolejny staroć. Bo tylko takie auta mają duszę.  

DOŁĄCZ DO NAS
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież


Zgłoś nadużycie